Wystawy Psów Rasowych
Czym są? Po co? Dlaczego?

Kiedy odbieram telefon od osoby zainteresowanej maluchem z naszej hodowli, zadaję pytanie: Do czego poszukują Państwo psiaka?
-Do sportu, na wystawy czy może jako po prostu psa towarzyszącego?
Najczęściej w odpowiedzi pada wtedy: Nie, nie, żadnych wystaw, tylko do domu.
Czasem zdarza się jeszcze jakiś komentarz w stylu ” nie my mu nie będziemy tego robić”.
Co najmniej jakbym pytała: czy zamierzają go Państwo regularnie bić?
Nie wchodzę wtedy w polemikę, nie próbuję tłumaczyć czym są wystawy, bo i po co?
Jeśli dom jest fajny, to nie potrzebuję zmieniać światopoglądu właścicieli, a jeśli dom wydaje mi się nieodpowiedni dla malucha, to i tak odmówię sprzedaży szczenięcia, więc szkoda strzępić język.
Dla tych bardziej poinformowanych, wystawy są czymś oczywistym i pomimo, że nie każdy bierze w nich udział, to każdy je szanuje, a hodowcę biorącego w nich często udział obdarza większym zaufaniem, niż takiego, który od nich stroni.
Postaram się więc wyjaśnić dla tych bardziej początkujących o co chodzi w wystawach, co dają psu i hodowcy, a także co dają pośrednio i bezpośrednio właścicielowi szczenięcia.
1. Obecność na wystawie obowiązkowa!
Nie można oceniać zjawiska, którego nigdy nie było się świadkiem. Ale żeby właściwie doświadczać, należy najpierw wiedzieć na co patrzymy.
Jeśli chcecie wybrać się na wystawę, to najpierw zobaczcie jak taką wybrać. Kalendarz wystaw znajdziecie na stronie ZKwP. Poznacie terminy i lokalizacje. Jeśli zależy Wam na odległości, wybierzcie wystawę blisko domu. Wystawy jednak jak wszystko są lepsze i gorsze, dlatego jeśli nie straszny Wam dojazd, wybierzcie wystawę o randze międzynarodowej, nie krajowej, najlepiej w dużym mieście. Tam zobaczycie więcej psów i więcej hodowli, niż na krajowej wystawie w małej miejscowości. Dodatkowo jeśli macie okazję, wybierzcie wystawę w lecie. Większość takich wystaw jest organizowana na zewnątrz, między ringami jest wtedy więcej miejsca, a całe wydarzenie ma piknikowy charakter i jest po prostu przyjemniejsze.
2. Co dzieje się na wystawie psów?
W dużym skrócie. Podczas wystawy, na wydzielonych ringach, sędziowie specjalizujący się w konkretnych rasach, oceniają zgłoszone psy, z podziałem na rasy, płcie i kategorie wiekowe, pod kątem wszystkich możliwych w danym momencie do oceny kryteriów. Biorą oni pod uwagę: wielkość, umaszczenie, zachowanie psa, jego budowę anatomiczną i ruch (bo bezpośrednio na siebie wpływa). Po ocenie tych cech, dokonują porównania pomiędzy osobnikami i wyłaniają te najlepsze. Jeśli staniemy przy jednym z ringów na dłużej. Czyli obejrzymy ocenę całej jednej rasy, co zajmie kilkanaście do nawet kilkudziesięciu minut, zobaczymy:
- wiele osobników jednej rasy
- różne zachowania danych psów
- jak nasz wybór różni się z wyborem sędziego (lub nie ;))
- co psy muszą robić podczas oceny
- na koniec najładniejszego osobnika w danej rasie
Co jeszcze czeka nas na wystawie? Oczywiście znajdziemy stoiska z artykułami dla psów i foodtrucki. Ale co najważniejsze, zobaczymy psy, które czekają na swoją ocenę. Różnych ras i wielkości. Zobaczymy te grzeczne i te mniej wychowane. Zobaczymy jak bardzo właściciel wpływa na swoje psy. Poobserwujemy psy starsze i szczenięta.
3. Jaki cel mają wystawy psów?
Skoro już wiemy na co patrzymy, to teraz zadajmy sobie pytanie, po co to? Co ma na celu pokazywanie komuś swojego psa?
Ogólnym celem oceny psa przez sędziego, jest zweryfikowanie, jak bardzo dany osobnik odpowiada wzorcowi rasy.
tutaj dla szybkiego podglądu wzorzec charcika
tutaj dla szybkiego podglądu wzorzec parsona
Wzorzec, to nic innego jak przepis na idealnego psa danej rasy. Czyli w uproszczeniu – sędzia sprawdza czy dany pies wygląda tak jak powinien. Jeśli na wystawie jest dużo dobrych psów, to po ich zweryfikowaniu, nagradza te najlepsze z najlepszych. Oceny z wystaw potrzebne są psu do zdobycia uprawnień hodowlanych. Czyli, żeby móc rozmnożyć psiaka musi on zostać uznany przez 3 różnych sędziów za doskonałego (w przypadku samców) lub bardzo dobrego (w przypadku suk)(jest też aktualnie opcja wykonania przeglądu hodowlanego, ale na niej nie będziemy się skupiać w tym wpisie).
No dobrze, ale czemu jakiś tak wzorzec ma mieć znaczenie, kiedy my jako ludzie chcemy po prostu pieska do domu? Nie chcemy go dalej rozmnażać, nie będziemy jeździć z nim na wystawy. O tym w następnym punkcie.
4. Co daje wystawa hodowcy i właścicielowi szczenięcia z danej hodowli?
Dla hodowcy:
wielokrotna ocena jego psa, jest weryfikacją jego opinii na temat swoich psów. Jeśli hodowca uważa, że jego pies jest wspaniały, a na 20 z 25 wystaw na których był otrzymuje informacje zwrotną „Twojemu psu daleko do ideału”, to ma nad czym pomyśleć. Jeśli natomiast na 22 z 25 wystaw, na których był, jego pies jest uznany za tego najlepszego w rasie albo chociaż swojej płci, wtedy hodowca wie, że nie jest w błędzie. Czy sędzia może nagrodzić brzydkiego psa? Oczywiście, że tak! Sędzia to tylko człowiek i może mieć gorszy dzień, może po prostu się pomylić, nie zauważyć jakieś małej ale znaczącej wady, może zapomnieć co wzorzec mówi na jakiś temat. Ale takie sytuacje zdarzają się bardzo rzadko. Dlatego tak ważne jest, by psy jeździły na wystawy często. Nie tylko te 3-4 razy, by zdobyć uprawnienia. By jeżdżąc często, bardzo często wygrywały. Co z tego, że pies ma 4 oceny doskonałe, na 15 wystaw na których był? A no to, że uprawnienia hodowlane otrzymał „psim swędem” i nie jest wartościowym przedstawicielem rasy.
Dla właściciela psa:
informacja jest podobna. Jeśli rodzice mają liczne tytuły, znaczy, że ich zgodność ze wzorcem została potwierdzona wiele razy. Znaczy to też, że hodowca takiego malucha, włożył dużo zaangażowania, czasu i pieniędzy w mamę naszego szczenięcia. Szkolił ją, pielęgnował i budował z nią relacje. A nie tylko wypuszczał na podwórko i karmił. Znaczy to też, że szczeniak, którego weźmiemy będzie po prostu ładniejszy, od takiego, po rodzicach bez wyników. Gdy wybieramy rasę, oglądamy zdjęcia psów, widzimy je na ulicy i chcemy, żeby nasz pies przecież tak wyglądał. Ale to nie wszystko.
Zgodność danego psa ze wzorcem rasy
to przede wszystkich potwierdzanie jego zdrowia. O to właśnie w tym wszystkim chodzi. Sposób chodzenia i budowa anatomiczna, to nic innego jak przepis na zdrowy ruch. Oczywiście nie jesteśmy w stanie przewidzieć wszystkiego. Zdarzają się u psów przecież nowotwory. Ale wystawy pozwalają nam zweryfikować budowę psów i to czy prawidłowo się poruszają. Czyli to jak na przestrzeni lat będą eksploatowały swojego ciało i cały układ kostny. Pies z krzywymi kończynami, pies o nietypowym ruchu, nie zostanie championem.
A co z kolorem? Co jeśli pies np. jest ładny, ale ma wadliwą plamkę? Przy wyborze szczenięcia z miotu, nie ma to znaczenia, ale na wystawie ma. Umaszczenia w rasach są określone, by po pierwsze utrzymać rysy historyczne ras. Czyli, żeby np. za 10 lat parsony były nadal białe z odrobiną znaczeń, a nie brązowe w czarne kropki. To oczywiste, ale jak to wpływa na zdrowie? A no wpływa. Weźmy na przykład buldogi francuskie. W pseudohodowlach roi się od pseudo-buldogów w kolorze niebieskim. Psy rasowe, na wystawach z tym umaszczeniem zostałyby zdyskwalifikowane i nigdy nie byłyby dopuszczone do rozrodu. A to dlatego, że geny, które sprawiają, że pies jest w tym kolorze, niosą ze sobą do pary masę chorób, a także zamieranie szczeniąt. Dlatego jeśli widzicie takiego psa, to macie pewność, że pochodzi z pseudohodowli i jego życie zostało okupione cierpieniem i życiem innych psów. Widzimy więc, że kolor to nie tylko ładniejsze lub brzydsze łatki, ale też tak jak anatomia, przekłada się na zdrowie psów.
Wybierajmy więc na rodziców naszych psów, psy utytułowane.
Czy istnieją piękne psy bez tytułów? Tak, tytuł nie poprawia psa. Ale jeśli nie jesteśmy sędziami kynologicznymi, to sami tego nie ocenimy. Dlatego wybierajmy psy utytułowane!
5. Czy warto zabierać psy na wystawy pod kątem behawioralnym?
Ogólnie rzecz biorąc, tak!
Na wystawie psy uczą się, że inne osobniki, nie są powodem do pobudzenia. Że nie trzeba podchodzić, do każdego psa, że można je ignorować. Co przydaje nam się w życiu codziennym. Uczą się, że gwar i zamieszanie, to nic złego i nawet w takich warunkach można odpoczywać i być zrelaksowanym. Odpowiednia prezencja na ringu wymaga także treningu, więc przygotowanie do wystawy jest takim samym sportem, jak nosework czy psi fitness.
Mam nadzieję, że w miarę szczegółowo udało mi się wyjaśnić, dlaczego wystawy są ważne i nie należy ich bagatelizować. Są po prostu kolejną miarą jaką możemy nałożyć na hodowlę przed zakupem szczenięcia.
