Charcik włoski – opis rasy, charakter, wychowanie, pielęgnacja
Wybierając dla siebie drugą rasę, wróciłam do tematu charcików włoskich. Gdy decydowałam się na parsony, charciki gdzieś tam orbitowały z tyłu, ale w końcu padło na terriery. Zaczęłam więc na nowo zgłębiać charci temat bardziej szczegółowo.
Szukałam linii, które nie przypominają szczurzych psów 0 wyłupiastych oczach, jakie często widziałam na wystawach w Polsce. Okazało się, że we Włoszech te psy mają zupełnie inny typ. Są majestatyczną, subtelną miniaturą charta, z delikatniejszym wyrazem pyska, bez wyłupiastych oczu i cofniętej linii żuchwy. To właśnie ten włoski typ urzekł mnie najbardziej.

Wygląd i budowa charcika włoskiego
Standard rasy określa wysokość charcika włoskiego na 32–38 cm w kłębie i maksymalnie 5 kilogramów masy. Prawidłowy charcik powinien mieć smukłą, proporcjonalną sylwetkę i elegancki, wyrafinowany wyraz pyska.
We Włoszech większość psów, które miałam okazję obserwować, mieści się w typie, który najbardziej odpowiada moim oczekiwaniom. W Polsce natomiast można spotkać charciki większe, cięższe i o mniej typowej dla rasy budowie.
To właśnie zbyt duża wielkość i często rachityczna głowa z wyłupiastymi oczami, przez które niektóre charciki wyglądają bardziej jak pinczery miniaturowe, bardzo zniechęciły mnie do nich lata temu. Kiedy jednak okazało się, że charcik wcale nie musi tak wyglądać, byłam zachwycona, widywałam na wystawach psy, które wzrostem przekraczały grubo 40 cm w kłębie i ważyły po 7–8 kilogramów. Czyli tyle co półtora charcika włoskiego, jak nie więcej.
Z perspektywy czasu i rozmów z hodowcami wydaje mi się to zresztą całkiem logiczne. Jeżeli pies ma konstrukcję przystosowaną do tego, żeby ważyć około 5 kilogramów, a waży 8, to trudno się dziwić, że jego układ ruchu będzie bardziej obciążony i łatwiej może dochodzić do kontuzji.

Zdrowie i bezpieczeństwo charcika włoskiego
Kolejna rzecz, która zniechęcała mnie do charcika, to ilość postów na grupach o połamanych łapach. Co rusz widziałam, że jakiś charcik złamał łapkę. Najczęściej były to szczenięta.
Jednak sama jako wieloletni hodowca miałam już przypadek złamanej łapy u szczeniaka parsona. Teriera, który przecież w ogóle nie jest psem kruchym i kontuzjogennym. Wiedziałam, że do złamania doszło z mojej winy. Nasz szczeniak wszedł na wysoką półkę i niefortunnie skoczył. Stwierdziłam więc, że do prawdziwości tej tezy o „łamliwych charcikach” dopytam u źródła.
Wiedziałam już wtedy, że nasza suczka zostanie sprowadzona z Włoch. Wiedziałam też, że majestatyczny wygląd i prawidłowy rozmiar są dla mnie kluczowe. Dlatego zaczęłam dopytywać włoskich hodowców o tę domniemaną łamliwość. Po rozmowach z włoskimi hodowcami i własnym doświadczeniu z parsonami wiem jedno: bezpieczeństwo charcika w dużej mierze zależy od tego, jak opiekujemy się młodym psem i jakie sytuacje mu umożliwiamy.
Psy wyhodowane do sportu i polowań, jak parsony czy charciki, nie powinny być traktowane jak porcelanowe figurki. Za to mają fiu bźdźiu w głowie i tak jak chętnie skoczą ze stołu na główkę, tak też chętnie wsadzą język do kontaktu albo nażrą się proszku do prania, jeśli nie będziemy ich kontrolować. Kluczem jest więc odpowiednia opieka i zabezpieczenie malucha, który z natury jest ciekawski i nieświadomy zagrożeń.
Jeśli przyjrzymy się bliżej historiom o charcikach, które coś sobie zrobiły, często znajdziemy tam szaleńczą zabawę z dużo większym psem, skok z dużej wysokości albo inną sytuację, której można było uniknąć. Nie oznacza to oczywiście, że charcik nigdy niczego sobie nie zrobi. To nadal młody, ciekawski pies, który czasem podejmuje decyzje, niekoniecznie w guście jego właściciela. Natomiast tyczy się to szczeniąt każdej rasy, a nie szczególnie charcika. Musimy wziąć odpowiedzialność za małe dziecko, które bierzemy do domu i zdawać sobie sprawę, że waży tyle co duży worek cukru.
Charakter charcika włoskiego
Charcik włoski to pies o wyjątkowo delikatnym i czułym charakterze. W przeciwieństwie do parsonów, które bywają bardzo uparte i energiczne, charcik jest zwierzęciem bardzo spokojnym i zaangażowanym w relacje ze swoim opiekunem. Jego brak skłonności do robienia na przekór to ogromna zaleta, zwłaszcza dla osób ceniących spokój i harmonię w domu.
Po 10 godzinach pracy naprawdę cenię sobie to, że charcik nie wymaga ode mnie kolejnego etatu. Jeśli wracam i mówię: „idziemy na dwie godziny do lasu” – charcik się cieszy i śmiga. Jeśli mówię: „dzisiaj kanapa i telewizor” – pyta tylko, czy do tego popcorn jemy solony, czy z masłem. Idzie na pięć minut na siusiu i rozkłada się błogo na kanapie.
I właśnie ta elastyczność bardzo mi się w charcikach podoba. Potrafią być aktywne i chętne do wspólnego działania, ale równie dobrze potrafią docenić spokojny wieczór pod kocem.

Wychowanie charcika włoskiego
Charcik włoski jest psem bardzo wrażliwym, dlatego sposób, w jaki go wychowujemy, ma ogromne znaczenie. Nie potrzebuje twardej ręki ani ciągłego poprawiania. Znacznie lepiej działa spokojne prowadzenie, konsekwencja i dobre wyczucie momentu.
To pies, który bardzo szybko uczy się zarówno tego, czego od niego oczekujemy, jak i tego, co przypadkiem mu pokażemy. Dlatego wychowanie zaczyna się właściwie od pierwszego dnia. Nie tylko od komend, ale również od nauki odpoczynku, zostawania samemu, załatwiania potrzeb, poznawania nowych miejsc i zwyczajnego funkcjonowania w domu.
Czystość w domu i zostawanie samemu
Charcik włoski jest psem bardzo wrażliwym. Lęk separacyjny i problemy z załatwianiem się w domu to kolejne rzeczy, o których możemy przeczytać w opiniach o rasie. Jako zoopsycholog wiedziałam, że sobie poradzę. Jakie było moje zaskoczenie jednak, kiedy okazało się, że charcik to … PIES. Zwykły szczeniak, który potrzebuje konsekwencji, przewidywalności i jest po prostu mały rozmiarowo, przez co logiczne, że wytrzyma bez toalety krócej niż np. owczarek niemiecki.
Problem z nietrzymaniem czystości często wynika nie z samej rasy, lecz ze sposobu, w jaki uczymy psa funkcjonowania w domu. Charcik włoski ma delikatną psychikę i silne przywiązanie do opiekuna, dlatego okres adaptacji powinien być spokojny i przemyślany. Gdy tylko odebraliśmy naszą charcicę z hodowli, zaczęliśmy naukę czystości jeszcze w Rzymie. Gdy wróciliśmy do Polski, problemu właściwie już nie było. Z zostawaniem w domu poradziliśmy sobie tak naprawdę w trzy dni.
Zostawialiśmy ją w wyznaczonym miejscu, w kojcu, w drugim pokoju i tylko wtedy, kiedy:
- była zmęczona,
- była wybawiona,
- sama chciała sobie pogryźć jakąś zabawkę,
- szykowała się do snu.
Zostawialiśmy ją na krótko, tak żeby jej nie zezłościć i żeby zrozumiała, że kiedy nas nie ma w pobliżu, w kojcu dzieją się super fajne i smaczne rzeczy. Szanując jej potrzeby i wychodząc z nią na siusiu po każdym spaniu, zabawie czy intensywnym bieganiu, nie mieliśmy żadnych większych problemów z wpadkami w domu. Wpadki zdarzyły się dosłownie na palcach jednej ręki i zawsze wtedy byłam w stanie znaleźć w tym swoją winę. Albo opiła się po intensywnej zabawie, a ja tego nie zauważyłam, albo zostawiłam ją na zbyt długo w domu, bo po prostu spóźnił mi się autobus i wiedziałam, że może zdarzyć się problem. W wieku około pięciu miesięcy przestały zdarzać się jakiekolwiek wpadki. I biorąc pod uwagę wszystkie odchowane przeze mnie parsony, charcica spisała się naprawdę świetnie. Niektóre szczeniaki parsona potrafią przecież nawet do ósmego miesiąca nadal ćwiczyć czystość.
Skąd biorą się problemy z czystością?
Kiedy widzę posty ludzi posiadających charciki, którzy piszą, że wzięli malucha z hodowli i od razu poszli do pracy na 10 godzin, zostawiając go samego w domu, wcale nie dziwi mnie, że psiak może mieć potem problem z samotnością albo czystością.
Charcik jest psem bardzo wrażliwym. Oderwanie od mamy, zmiana domu i nowe otoczenie to dla niego sporo emocji. Jeśli dodatkowo od pierwszych dni zostanie na wiele godzin sam, może być mu po prostu trudno. Dlatego tak ważne jest stopniowe przyzwyczajanie do samotności i zapewnienie szczeniakowi poczucia bezpieczeństwa.
Druga kwestia to możliwości fizjologiczne. Charcik włoski jest około sześciokrotnie mniejszy od owczarka niemieckiego i co za tym idzie ma około sześciokrotnie mniejszy pęcherz. Mimo to owczarek niemiecki nie spożywa sześć razy więcej wody od charcika włoskiego, a około cztery razy więcej. Więc stosunkowo także produkuje mniej moczu w stosunku do pojemności swojego pęcherza na dobę. Siłą rzeczy więc jest w stanie wytrzymać dłużej bez załatwiania się niż mały charcik. Wniosek = czym mniejszy piesek, tym częściej musi iść na dwór. Przy parsonach zalecam wychodzenie na dwór w celach fizjologicznych 3 razy na dobę (mówimy o dorosłym psie). Często jest jednak tak, że na spokojnie jedno z tych wyjść ominą. W przypadku charcików zalecam 4 wyjścia.
Pielęgnacja charcika włoskiego
Pielęgnacja charcika włoskiego jest stosunkowo prosta, choć wymaga regularności. Krótki, cienki włos łatwo utrzymać w czystości, ale trzeba zwracać uwagę na delikatną skórę. Regularne czesanie, kąpiele, koniecznie z odżywką, oraz kontrolę stanu pazurów i uszu.
Czy poradzimy sobie z tym sami w domu? Tak. Czy warto jednak z charcikiem wybierać się do groomera? Oczywiście, że warto.
Po pierwsze profesjonalna opieka zawsze jest mile widziana. Dlatego wybierajmy salony specjalizujące się w psach krótkowłosych. Po drugie, dla wrażliwego charcika regularne wizyty w salonie od szczenięcia mogą być świetnym elementem oswajania z dotykiem, obcymi osobami i nowymi sytuacjami.
Charcik włoski zimą – czy potrzebuje ubrania?
Czy to punkt obowiązkowy? Tak! Jest to stworzenie zdecydowanie ciepłolubne. Dlatego w niższych temperaturach wymaga ubrania.
Czy charcik będzie zadowolony z ubrania? Zawsze! No dobrze. Prawie zawsze.
Ale zdecydowanie warto mieć dla niego odpowiednią garderobę na chłodniejsze dni. Przy tak delikatnej, krótkiej sierści i niewielkiej ilości tkanki tłuszczowej charcik szybko odczuwa zimno.


Czy charcik włoski to pies dla Ciebie?
Charcik włoski to doskonały wybór dla osób szukających psa o łagodnym, wrażliwym charakterze, który jednocześnie jest pełen energii i uroku. To pies, który wnosi do domu spokój, czułość i komfort. Potrafi być świetnym towarzyszem długiego spaceru, ale równie chętnie spędzi wieczór na kanapie, najlepiej pod kocem i najlepiej bardzo blisko człowieka.
Opieka nad nim nie zajmuje wiele czasu, a nauka podstawowych zasad może przebiegać szybko i sprawnie, szczególnie kiedy rozumiemy potrzeby psa i odpowiednio go prowadzimy.
A co jeszcze wnosi charcik? Cały wachlarz wyjątkowo zabawnych zachowań, o których dowiedzieć można się tylko wtedy, kiedy ma się owego w domu. I właśnie dlatego charciki włoskie tak łatwo skradły moje serce.oski opis rasy c



Charcik włoski – hodowla to dopiero początek. Bo żeby naprawdę poznać tę rasę, trzeba z nią zamieszkać, żyć i pokochać cały ten mały, długonogi chaos.
Zajrzyj także: